26 lutego 2026

Oszczędzasz? Bardzo dobrze. A co dalej?

Ostatnio zostałem zapytany o najważniejszy odcinek w ramach cyklu „Oszczędnościowe Espresso”. Szczerze mówiąc nie zaryzykowałbym jednoznacznej odpowiedzi. Zakładając jednak zmianę pytania na „który artykuł w największym stopniu przyczynia się do wzrostu zamożności czytelnika”, bez wahania wskazałbym tekst o różnicach między aktywami a pasywami pt. Dlaczego prawdopodobnie nie będziesz bogaty? Otrzymane pytanie okazało się pretekstem do napisania erraty do wybranego artykułu. W dalszej części postaram się uargumentować dlaczego akurat odcinek o różnicach między aktywami a pasywami uważam za najbardziej pomocny w zmianie myślenia o pieniądzach.

 

Polish Power

Polska jest na fali wznoszącej. W 2025 r. nasza gospodarka urosła o 4 proc. r/r, a bieżący rok zapowiada się równie dobrze. Nasz kraj znalazł się w gronie 20 największych gospodarek świata. Według GUS-u głównym motorem napędowym wzrostu PKB w IV kw. była konsumpcja prywatna (4,3 proc. r/r). Coraz lepsza sytuacja finansowa polskich gospodarstw domowych, wzrost wynagrodzeń i sprzyjające warunki gospodarcze przyczyniły się do przeznaczenia dużej części środków naszych rodaków na bieżącą konsumpcję. W świetle powyższych okoliczności niezwykle ważna wydaje się umiejętność rozumienia dwóch kluczowych pojęć, które mogą wpłynąć na utrzymanie lub spadek naszej prywatnej kondycji finansowej w kolejnych latach.

 

Oszczędzanie to nie wszystko

Cierpliwe, konsekwentne i opierające się na odroczonej gratyfikacji oszczędzanie nie sprawi, że będziemy zabezpieczeni finansowo krótko- lub długoterminowo, a tym bardziej zamożni. To oczywiście dobry start i słuszny początek drogi – zarówno w wymiarze praktycznym, jak i świadomościowym. W realnym budowaniu kapitału kluczowe jest rozróżnienie nieintuicyjnego (dla większości z nas) podziału na aktywa i pasywa. Warto zaznaczyć, że nie mówimy tu o stricte księgowym rozumieniu tych pojęć. Mówiąc językiem autora głośnej książki „Bogaty ojciec, biedny ojciec” Roberta T. Kiyosakiego: „Bogaci ludzie kupują aktywa. Biedni i klasa średnia kupują pasywa, myśląc, że to aktywa”. Najprościej rzecz ujmując, pasywami będą wszystkie rzeczy, które nie wytwarzają nowych pieniędzy i tracą na wartości (np. zbędne sprzęty AGD/RTV, drogi samochód, subskrypcje i koszty eksploatacyjne dóbr, z których nie korzystamy), a aktywami nazwiemy rzeczy, dzięki którym nasz portfel rośnie z biegiem czasu (np. grunty, jednostki uczestnictwa funduszy, dobra inwestycyjne, sprzęty czy nowe kompetencje). Mówiąc jeszcze dobitniej, aktywa wkładają pieniądze do naszej kieszeni, a pasywa je wyjmują.

 

Adaptacja hedonistyczna

Standard życia Polaków rośnie z roku na rok. W 2024 r. odnotowano rekordowy wzrost średniego dochodu rozporządzalnego na osobę, który wyniósł 3167,17 zł. Po uwzględnieniu inflacji (3,6 proc.) jest to skok aż o 14,1 proc. w stosunku do 2023 r. Dane za ubiegły rok prawdopodobnie pokażą jeszcze większą kwotę. Wskaźniki te, w połączeniu z coraz tańszym kosztem zaciągania długu, prowadzą do sytuacji, w której pasywa powoli przestają być luksusem, a zaczynają być standardem. Tym samym z roku na rok możemy odczuwać mniejszą satysfakcję z posiadania coraz to nowszych rzeczy, a cykl „adaptacji hedonistycznej”, tj. tendencji do powrotu do podstawowego poziomu szczęścia, wkrótce po doświadczeniu jakiejkolwiek zmiany będzie coraz krótszy i mniej intensywny. To dobry moment, aby z gromadzenia pasywów przejść na inwestycje w aktywa. Zmiana osi postrzegania pieniędzy oraz świadomość różnorodnych sposobów dysponowania nimi przyczynia się do stałego budowania poczucia bezpieczeństwa finansowego.

 

Keep going

Oszczędzanie stanowi warunek konieczny, ale niewystarczający do budowania zamożności. Wraz ze wzrostem naszych dochodów i możliwości konsumpcyjnych rośnie również skłonność do zwiększania stałych kosztów życia i akumulowania pasywów. W dłuższym horyzoncie o naszej sytuacji finansowej nie decyduje więc tempo wzrostu gospodarki ani wysokość podwyżek, lecz podejmowane decyzje w zakresie struktury inwestycji, czyli to czy nadwyżki kierujemy w stronę aktywów, czy w stronę wyższej konsumpcji. Zmiana perspektywy z „ile mogę wydać?” na „ile z tego może dla mnie pracować?” jest subtelna, ale fundamentalna. Oszczędzasz? Bardzo dobrze! Teraz czas na krok nr 2. 😊

Źródła:

  1. https://new.stat.gov.pl/
  2. businessinsider.com.pl
  3. https://en.wikipedia.org/wiki/Hedonic_treadmill
  4. https://in.pzu.pl/oszczednosciowe-espresso/szczegoly/dlaczego-prawdopodobnie-nie-bedziesz-bogaty
  5. Robert T. Kiyosaki, Bogaty ojciec, biedny ojciec. Czego bogaci uczą swoje dzieci o pieniądzach, a czego nie robią biedni i klasa średnia!, przeł. Paweł Lipszyc, OsnoVa, Warszawa 2015.

NOTA PRAWNA

Informacje zawarte na stronie internetowej mogą zawierać treści reklamowe i nie mogą stanowić wystarczającej podstawy do podjęcia decyzji inwestycyjnych. Przed podjęciem ostatecznych decyzji inwestycyjnych należy zapoznać się z prospektem informacyjnym oraz dokumentem zawierającym kluczowe informacje. Inwestycje w fundusze inwestycyjne są obarczone ryzykiem inwestycyjnym. Fundusze ani TFI PZU SA nie gwarantują, że zrealizujesz założony cel inwestycyjny lub uzyskasz określony wynik inwestycyjny. Należy liczyć się z możliwością utraty wpłaconych środków. Wyniki inwestycyjne, które Fundusz osiągnął w przeszłości, nie są gwarancją ani obietnicą, że Fundusz osiągnie określone wyniki w przyszłości. Fundusze i subfundusze są zarządzane aktywnie i pasywnie.